matka · Polka

Czego Jaś się nie nauczy…

– Mamo, jeszcze dwa minuty! Wezmę tylko te dwa strony i możemy iść do parku – krzyczy z góry syn. – Dwie – mamroczę pod swoim polonistycznym nosem. – Dwie minuty, dwie strony… Pamiętacie Zulu-Gulę? Zulu-Gula to bardzo trudna język. Polski też. Mówię to z pełną świadomością jako matka, emigrantka i polonistka na spoczynku. Ile się… Continue reading Czego Jaś się nie nauczy…

matka

Matka czworga, bizony i bieganie

W jednym z ostatnich wpisów na moim fanpejdżu podzieliłam się z wami informacją, że z przygodami, bądź co bądź, ale udało mi się przebiec jakiś tam kawałek Nowego Jorku. Niech będzie – skraweczek. Do dzisiaj się zastanawiam, czy te gratulacje dotyczyły tego, że udało mi się dobiec do toalety, czy jednak tego, że ruszyłam swoje… Continue reading Matka czworga, bizony i bieganie

matka

Coś więcej niż życie…

Długo się zastanawiałam, czy napisać ten tekst. Długo biłam się z myślami, czy warto tak bardzo wywalać siebie publicznie. Dotykać tego, co najbardziej wrażliwe, prywatne, co leży gdzieś na sercu, na dnie… I nawet teraz, pisząc go, nie do końca jestem pewna, czy dobrze robię. Ba! Nie jestem nawet pewna, czy go opublikuję – jak… Continue reading Coś więcej niż życie…

matka · Tajlandia

Z dzieckiem w Tajlandii

Kiedy jeszcze mieszkałam w Tajlandii, sporo pytań kierowanych do mnie dotyczyło wakacji z dziećmi. Wiadomo, jak to matki – mają zawsze milion pytań o dzieci. Dzisiaj więc kilka odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Mnóstwo razy powtarzałam, że Tajlandia jest krajem cywilizowanym. Nie jest to kraj trzeciego świata. Nie ma tu smoków ziejących ogniem. Nie praktykuje… Continue reading Z dzieckiem w Tajlandii

matka · Tajlandia

Dzieci emigrantów

Tekst ten planowałam opublikować na Dzień Dziecka, ale tyle się u nas dzieje, że wszystkie moje piśmiennicze plany idą w łeb. Nadrabiam więc i o dzieciach emigrantów (i emigrantach jednocześnie) piszę. Słowem wstępu Bardzo często dostaję pytania od rodziny, przyjaciół, znajomych i nieznajomych o dzieci. Gdybym miała to wszystko zebrać, to myślę, że wyszedłby z tego dość… Continue reading Dzieci emigrantów

matka · Polka

Matka Polka to brzmi dumnie!

Mama, mamusia, mamunia, mateczka. Kochana, ciepła, troskliwa, uśmiechnięta. Ostoja nasza, kotwica, stojąca na straży domowego ogniska. Pachnie jabłecznikiem z cynamonem albo rosołem z makaronem (choć to drugie może średnio pachnie) i robi gorące kakao. Przytula swoje stadko do łona swego. No prawdziwa matka Polka (chociaż bez znaczenia położenie geograficzne). Prawda to? Guzik prawda. W ostatnim roku wiele… Continue reading Matka Polka to brzmi dumnie!

matka

Dzień z życia matki emigrantki w Bangkoku

O matko! O matko Polko! O matko Polko emigrantko! Jak Ty sobie radzisz sama? Trójka dzieci, obcy kraj, przeprowadzki. No jak? A tak: Budzik dzwoni o 5.30. Celowo kładę telefon daleko od łóżka, bo wiem, że mogę mechanicznie wyłączyć budzik, włączyć drzemkę lub udawać, że dzisiaj sobota, a wtedy przegrywam. Półprzytomna zwlekam się z łóżka.… Continue reading Dzień z życia matki emigrantki w Bangkoku