Emigrantka · Stany Zjednoczone

Nowy Jork po roku

Dziś mija rok. Kolejny rok na emigracji. Pierwszy w Stanach, w Nowym Jorku. Ciężko uwierzyć, że minęło kolejnych 365 dni (szybko sprawdzam, czy rok nie był przestępny). Jaki był ten pierwszy nowojorski rok, jak mogę go podsumować, jeśli w ogóle to możliwe? Ostatni rok to milion chwil zmieniających wszystko. Z pełnym wachlarzem przeżyć, uczuć i… Continue reading Nowy Jork po roku

matka

Coś więcej niż życie…

Długo się zastanawiałam, czy napisać ten tekst. Długo biłam się z myślami, czy warto tak bardzo wywalać siebie publicznie. Dotykać tego, co najbardziej wrażliwe, prywatne, co leży gdzieś na sercu, na dnie… I nawet teraz, pisząc go, nie do końca jestem pewna, czy dobrze robię. Ba! Nie jestem nawet pewna, czy go opublikuję – jak… Continue reading Coś więcej niż życie…

Stany Zjednoczone

Coney Island

Obiecałam jakiś czas temu, że napiszę o naszym wypadzie do Coney Island. Szczerze mówiąc, zabieram się do tematu jak pies do jeża, bo nie lubię pisać o takich rzeczach. Jakoś nie za bardzo mi takie tematy leżą. Pomijam już fakt, że moja wena twórcza jest dość mocno przytłamszona. No, ale nie ma co narzekać. Jeśli… Continue reading Coney Island

Stany Zjednoczone

Majestatyczny Empire State Building

Nowy Jork to miasto, w którym drapacze chmur są wpisane w krajobraz jak Wawel w Kraków. Centrum miasta wygląda jak zdenerwowany jeż – wieżowce jeden obok drugiego. Empire State Building wziął swoją nazwę od ksywki, z której słynie Nowy Jork – Empire State. Ma 381 metrów wysokości (z anteną, która też jest niczego sobie 443,2). Przez… Continue reading Majestatyczny Empire State Building

Stany Zjednoczone

Jak dobrze mieć sąsiada, czyli o tym, jak Amerykanie na geografii się znają

Znacie jakieś stereotypy dotyczące Amerykanów? Chętnie się z nimi rozprawię. Dzisiaj kilka słów na temat tego, czy Amerykanie znają się na geografii. A z pomocą przyszedł mi mój sąsiad. Spotykam sąsiada. Pan powiedzmy 50 plus VAT. Uważa się za bardzo mądrego, a w zasadzie powinnam powiedzieć – wykształconego, bo ogólnie mówi o sobie, że on… Continue reading Jak dobrze mieć sąsiada, czyli o tym, jak Amerykanie na geografii się znają

Tajlandia

Łódką po Chao Phry’a

Dawno, bo dawno, ale pisałam już na blogu o poruszaniu się tajską taksówką, tuk-tukiem, a o łodziach, na których spędziłam pół swojego tajskiego życia, ani słowa. A dzisiaj przypadkiem znalazłam bilet – pomięty, wyprany, ale bilet z łódki! No i wspomnienia wróciły. Żeby więc się całkiem nie zatarły, jak numerki na wspomnianym bilecie – dzisiaj podróż… Continue reading Łódką po Chao Phry’a

Tajlandia

Inny świat czyli słów kilka o wakacjach w Rayong

Dzisiaj trochę wspomnieniowo. Przeglądając moje zdjęcia z Tajlandii, natknęłam się na kilka z naszych wakacji z okolic Rayong. Pojechaliśmy tam na kilka dni w lipcu. Dzieci akurat zaczęły wakacje, więc dla nas to był okres idealny. Do tego nie za daleko od Bangkoku, co dla nas miało znaczenie, bo można było się tam wybrać autobusem… Continue reading Inny świat czyli słów kilka o wakacjach w Rayong