Stany Zjednoczone

Jak dobrze mieć sąsiada, czyli o tym, jak Amerykanie na geografii się znają

Znacie jakieś stereotypy dotyczące Amerykanów? Chętnie się z nimi rozprawię. Dzisiaj kilka słów na temat tego, czy Amerykanie znają się na geografii. A z pomocą przyszedł mi mój sąsiad.
Spotykam sąsiada. Pan powiedzmy 50 plus VAT. Uważa się za bardzo mądrego, a w zasadzie powinnam powiedzieć – wykształconego, bo ogólnie mówi o sobie, że on jest kuku, ale nie wnikam w szegóły, co ma dokładnie na myśli, bo wolę jednak spać spokojnie w nocy. Wie, że jesteśmy z Polski. Mówi, że ma koleżankę z CZECHOSŁOWACJI. Uśmiecham się pod nosem, pytając – to z Czech czy Słowacji. Powtarza, że z Czechosłowacji, myśląc, żem głucha. Pyta o Polskę – skąd dokładnie. Nie śmiem już pytać jego, czy wie, gdzie Polska leży… Mówię, że Polska północna – miasto Gdańsk nic mu nie mówi, o moim Brzynie wolę nie wspominać… Po czym rezolutnie pyta – a do Pragi to macie daleko – godzinę czy dwie?…  Drogą dedukcji dochodzę, że koleżanka z Czech a nie Słowacji.
 
Ten sam sąsiad opowiada, że jego matka (za każdym razem jak o niej opowiada, robi znak krzyża w powietrzu) pochodziła z Włoch. Chwali się, że mówi po włosku. Zagaduję go – nie jest w stanie odpowiedzieć. W sumie to może nic nie znaczyć, bo przecież ja Włoszką nie jestem… Mówię mu (już po angielsku), że mieszkaliśmy kiedyś w okolicy Medialonu. Pyta – A Mediolan to tam niedaleko Rzymu, tak? (W duchu sobie myślę – Ja wiem, psze pana, że w Ameryce wszystko jest big i great, ale jasny gwint tak blisko to jednak przecież nie jest).
I w sumie przez pryzmat jednego sąsiada mogłabym pomyśleć, że Amerykanie jednak z geografią są na bakier, gdyby nie jeden miły pan spotkany w nowojorskim pociągu. Robimy sobie wycieczkę – kierunek Brooklyn Bridge. Wpadamy na peron i głośno debatujemy, czy się do pociągu pakujemy, bo mamy czwórkę dzieci i może się nie zmieścimy i tłok. Miły pan wychyla się przez okienko i pyta, dokąd to jedziemy – odpowiadamy – mówi, że mamy wsiadać. No to wsiadamy. Po chwili wychodzi i pyta, skąd jesteśmy. Myślę sobie w duchu – no jasne… Wilki, niedźwiedzie polarne i inne takie u nas – zapewne zaraz będzie, ale grzecznie mówię, że z Polski. Pan odpowiada – Gdansk? Warsaw? Cracow? – Kiwam głową z niedowierzaniem. Okazuje się, że interesuje się geografią. Nie do wiary. W takich ludzi wolę wierzyć, a przy okazji obalę ja jeden stereotyp, bo pan miał skórę koloru czarnego. A jednak można!
IMG_20170506_120652.jpg
Greenpoint, Brooklyn, Nowy Jork
Advertisements

4 thoughts on “Jak dobrze mieć sąsiada, czyli o tym, jak Amerykanie na geografii się znają

  1. W Wietnamie to a Polskę reagję „aa ok”. Nawet jak powiem nazwę kraju po wietnamsku 😛 ale jakby się zastanowić, to co przeciętny Polak powie o Wietnamie… 🙂

    A co do Czechosłowacji – kilka lat temu na Węgrzech (chyba z 4 czy 5) jak jeszcze jeździłam autostopem,to złapałam na stopa faceta,co upierał się, że jedzie do Jugosławii 😀

    Lubię to

  2. Genialny post, uśmiałam się! Lubie takie sytuacyjne anegdotki. Mnie się często zdarzała taka sytuacja, gdy pytano mnie o kraj pochodzenia:
    „-Poland – Holland?”
    Albo wersja włoska :
    „- Polonia – Bologna?” 🙂
    Włosi jednak się dobrze orientują i nawet zdarzyło mi się spotkać Włocha, który odwiedził mój rodzinny Rzeszów, chociaż przy wymawianiu nazwy miasta wszyscy, tak jak Twój Amerykanin, robią znak krzyża 😀

    Lubię to

    1. Polonia – Bologna to mi znane. We Włoszech też się pytali. Ale rzeczywiście – Włosi Polskę znają i raczej nie ma z tym problemu. W Anglii też często pytali, czy to Holandia, ale to pewnie przez moją złą wymowę. 🙂 Natomiast Amerykanie to te niedźwiedzie widzą.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s