Stany Zjednoczone

W słodkim świecie M&M’s

Tydzień temu razem z dzieciakami zrobiłam sobie wycieczkę do centrum. Celem głównym była księgarnia, ale chodziło głównie o to, żeby nie siedzieć w domu podczas obchodów święta Martina Luther’a Kinga, które przypadało właśnie w ostatni poniedziałek. Krocząc dzielnie całą gromadką przez Piątą Aleją mieniącą się od wszelkich świateł reklam, zauważyłam wielki napis M&M’s World. Dzieci wręcz nie mogły uwierzyć, że tam wchodzimy. A jednak!

Zanim opowiem Wam o tym słodkim świecie, kilka słów o samych drażetkach. W sumie to nie trzeba ich nikomu przedstawiać, bo każdy – duży i mały – wie, co to M&M’s. Kolorowe drażetki wypełnione czekoladą, z których każdy ma wydrukowaną literkę m. Drażetki mogą występować w różnych kolorach – niektóre tylko w sezonie. Niekażdy za to wie, że cukierki te produkowane są już od 76 lat (!) i że ich ojczyzną są właśnie Stany Zjednoczone. Dwa M wzięły się od nazwisk założycieli – Foresta E. Marsa oraz Bruce’a Murriego. A już zupełnym zaskoczeniem dla niektórych może być informacja, że M&M’s to nie cukierki wypełnione mleczną czekoladą lub orzeszkiem ziemnym, bo wariacje mogą być różne, niektóre zależne od szerokości geograficznej. Niektóre mogą przyprawić o zawrót głowy: mleczna czekolada z orzeszkami ziemnymi, z migdałami, z preclem, ciemna czekolada, biała czekolada, cynamonowe, wiśniowe, miętowe, kokosowe, o smaku masła orzechowego, migdałowe, truskawkowe z masłem orzechowym, piernikowe, pumpkin spice, pumpkin spice miętowe, kawowe, latte, z miodem lub czekoladowe z ryżem w środku.

A teraz o samym świecie tego słodkiego szaleństwa. Sklep zajmuje trzy piętra. I wszystkie trzy wypełnione są po brzegi słodkimi cukierkami w każdym możliwym kolorze. Drażetki znajdują się w małych plastikowych opakowaniach w różnych kształtach – misie, kwiatki, serduszka, piłki. Drażetkowe są ściany – można kupić sobie na wagę, co się chce i ile się chce. A do tego wszelkiej maści i koloru gadżety: kubki, koszulki, bluzy, torby, zawieszki, piłki i wiele, wiele innych. Ponieważ sklep znajduje się w Nowym Jorku, kupić można również drażetki i pamiątki nowojorskie – przedstawiające Statuę Wolności. Jeśli ktoś ma ochotę, ma możliwości spersonalizowania własnego cukierka – pisze, co chce.

Ludzi w tym przybytku nie brakuje. Dzieci szczęśliwe i zadowolone. Tyle cukru i czekolady w jednym miejscu. Endorfiny wylewają się uszami. Tylko jedno ale – wcale nie kosztuje to grosze. Ceny, nawet jak na warunki Nowego Jorku, wydają się dość wyśrubowane. Co tam. Raz w życiu można zaszaleć w kolorowym świecie M&M’s.

 

img_20170116_122609img_20170116_122622img_20170116_122732img_20170116_122857img_20170116_122935img_20170116_124234img_20170116_124313img_20170116_124443img_20170116_124520img_20170116_125114

Advertisements

3 thoughts on “W słodkim świecie M&M’s

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s