Emigracja · Tajlandia

Upalna Tajlandia czyli kilka słów o pogodzie

Kilka dni temu w Bangkoku nocna burza ostentacyjnie i wyjątkowo głośno zakończyła upalne lato i rozpoczęła porę deszczową. Wielokrotnie na różnych forach, grupach dyskusyjnych spotykam się z pytaniami o pogodę. Co to znaczy, że jest ciepło? Ile jest stopni? Czy pora monsunowa oznacza deszcz 24 godziny na dobę? Czy bywa zimno? Na te pytania i inne postaram się dzisiaj odpowiedzieć.

Tajlandia położona jest w strefie klimatu zwrotnikowego monsunowego, za wyjątkiem Półwyspu Malajskiego, który leży w strefie klimatu równikowego. Poszczególne regiony różnią się nieco długością i intensywnością występowania kolejnych pór roku, ale ogólnie rzecz ujmując, można wyróżnić: porę deszczowa, porę gorącą, porę suchą (zwana chłodną, chociaż wcale na to nie zasługuje).

Przyjechaliśmy do Tajlandii w sierpniu. Akurat trwała pora deszczowa. Byłam święcie przekonana, że będzie lało od rana do wieczora. No i zdziwienie wielkie, bo deszcz padał głównie w nocy, a w dzień świeciło słońce. I tak bywa. Deszcz pada przez godzinę – dwie, a potem jest sucho. Ale jak pada, to nie ma zmiłuj się. Jest to naprawdę solidna ulewa. Człowiek bez parasola nie ma wielkich szans na powrót w suchej bieliźnie. Kałuże jednak bardzo szybko parują, jest duchota i ani śladu po ulewach – aż do kolejnego oberwania chmury. Zazwyczaj można przewidzieć, kiedy będzie lało, bo pada przez kilka dni o tej samej porze dnia lub nocy. Potem się to zmienia i pogoda ustala sobie kolejną porę. Początek pory deszczowej to okres bardzo intensywnych burz, które trwają godzinami. Całe niebo pokrywa się siecią błyskawic – różnokolorowych (wiem, bo mój syn lubi je obserwować). Ktoś mógłby się spodziewać, że jak tak pada, to jest chłodniej. Otóż niekoniecznie. Temperatury nadal są dość wysokie – w Bangkoku rzadko kiedykolwiek spadają one poniżej 35 kresek, a do tego dochodzi wysoka wilgotność powietrza. 33-35 to taka norma temperatur dziennych, w nocy 27-29. Szczególnie w maju i czerwcu jest jak w saunie parowej. Dopiero kolejne miesiące przynoszą minimalną ulgę, ale na pewno nie chłodek. Pora deszczowa z założenia trwa od czerwca do października, ale burze zaczynają się już w maju, a deszcz potrafi padać nawet w grudniu. Na południu Tajlandii, gdzie wyróżnia się tylko dwie pory roku, pora monsunowa trwa od maja do grudnia, przy czym kulminacja następuje w listopadzie. Dla Bangkoku jest to sierpień. Wtedy wyraźnie wzrasta poziom wody w rzekach, którym zdarza się wylewać, więc widok worków z piachem leżących w okolicy nie powinien nikogo dziwić.

W listopadzie (czasami w grudniu) pogoda się zmienia i następuje pora sucha. Deszcze powoli ustępują i zaczyna być całkiem przyjemnie. Przyjemnie nie oznacza wcale zimna, bo Bangkok jest najcieplejszym miastem świata, biorąc pod uwagę jego średnie temperatury dzienne. Jest sucho, ciepło – około 31-33 stopni. W styczniu i lutym temperatura może spaść nawet trochę niżej i wtedy Tajowie marzną przy temperaturze 25 (o zimie w Bangkoku pisałam tu-klik). Na północy kraju bywa jeszcze chłodniej, więc jeśli ktoś planuje podróż w tamte strony, warto zaopatrzyć się w cieplejszy sweterek. Poza tym zazwyczaj ta zima trwa kilka dni, więc zanim ów sweterek się wyciągnie, trzeba go chować. Ale przez tych kilka dni jest chłodniej i to znacząco. W tym roku pora chłodniejsza była rzeczywiście odczuwalna i nawet ja marzłam wieczorami – nie, żebym miała coś przeciwko! Wszyscy znajomi mieszkający w Bangkoku mówili o tym, jak to im zimno, a wszyscy znajomi mieszkający w Polsce kazali nam pukać się czoło. No bo jak to, przy 25 stopniach może być zimno. Może! Też nigdy w życiu bym o tym nie pomyślała, ale jeśli codziennie przebywa się w temperaturze około 35, to spadek o 10 kresek jest odczuwalny. I wcale nie oznacza to, że komuś się w tyłku poprzewracało – wyjechał do Tajlandii i teraz gwiazdorzy, bo już zapomniał, że w Polsce to oznacza całkiem przyzwoite lato. Zawsze powtarzam – mierz rzeczywistość swoją miarą.

Wracając do pogody, kilka dni przyjemnego chłodku mija i potem następuje już tylko hardcorowy marzec i kwiecień. Pora gorąca jest naprawdę…gorąca i dokuczliwa. O ile w pozostałych miesiącach jest gorąco i da się wychodzić na zewnątrz, o tyle w marcu, a w kwietniu już w ogóle, jest jak na patelni. Słońce praży niemiłosiernie. I to w zasadzie jedyny miesiąc, którego się boję. W pozostałych jakoś da się wyjść na zewnątrz, można wyskoczyć na spacer, kawę czy zakupy. W kwietniu trzeba być ostrożnym. Temperatura dzienna sięga dość często 40 kresek, a bywa, że je przekracza. Noc wcale nie przynosi ukojenia (a bynajmniej nie w postaci spadku temperatur), bo spada jedynie do 29 stopni. Człowiek się lepi do własnego cienia, który tak ma ochotę wyparować. Tajowie chętnie uciekają z Bangkoku. Szczególnie, że sprzyja temu czas wolny  – wakacje od szkoły i obchody święta Songkran, czyli tajskiego Nowego Roku.. To święto właśnie ma być zachętą dla deszczu do przyjścia, chociaż w tym roku pora deszczowa jakoś się zgapiła i inicjuje dopiero teraz ku uciesze rzeszy Tajów, turystów i innych tubylców.

Tak z grubsza przedstawia się sytuacja pogodowa w Bangkoku czy też całej Tajlandii – choć jak wspomniałam na początku, sytuacja nieco się różni pomiędzy poszczególnymi regionami – południe odbiega od północy. W Bangkoku jest zawsze ciepło. Zawsze. I są to temperatury, które przyprawiają o zawrót głowy. Może nie same temperatury, bo te się da przeżyć, ale połączenie ich z wysoką wilgotnością powietrza. Czy można się przyzwyczaić? W sumie można, chociaż na pewno potrzebny jest czas na adaptację ciała do warunków. U mnie trwało to kilka miesięcy.

Z Bangkoku dla moich czytelników nadworna pogodynka Mariola.

 

IMG_20150827_164224 (1)
Cisza przed burzą.
IMG_20150620_182348
Widoki z balkonu w porze deszczowej.
IMG_20140930_151000
Wat Arun skąpany w deszczu.
pogoda
Dowód na to, że w czerwcu też bywa ciepło. Odczuwalność 48!
IMG_20160220_095350.jpg
Plażing, smażing w 35-stopniowym upale.
IMG_20160218_102246.jpg
Zero chmur, zero deszczu. Idealna pogoda na plażowanie w Phuket.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s