Emigrantka · Tajlandia

Z wizytą w fabryce jedwabiu

Jakiś czas temu moja przyjaciółka napisała do mnie, że odkryła niedaleko swojego domu starą, tradycyjną fabrykę jedwabiu. Dwa razy mówić mi nie trzeba było, bo ja uwielbiam takie miejsca z duchem. Trochę z niecierpliwości przebierałam nogami, bo najpierw dzieci chorowały, a potem miały dwa tygodni ferii, ale dzisiaj nastała ta piękna chwila i w końcu tam dotarłam.

Prawdziwy jedwab czyli jak nie dać się zrobić na szaro

Kto był w Bangkoku (czy Tajlandii w ogóle), ten wie, że w wielu miejscach można spotkać sprzedawców rzeczy różnych, w tym szalików z napisem Thai silk. Nie ma co sobie jednak oczu mydlić. To, co nazywane jest jedwabiem, niekoniecznie nim być musi, a zazwyczaj nawet nie jest. Szczególnie w Tajlandii. Oszuści się zdarzają i to wcale nierzadko. Każdy, kto zna się choć trochę na jedwabiu, wie, że aby poznać prawdziwy jedwab, należy zrobić próbę ogniową. Jeśli włókno się tli, a nie pali, a przy tym śmierdzi jak palony włos, to znaczy, że trafiliśmy na oryginał. Podróbka szybko zajmie się ogniem i będzie śmierdziało palonym materiałem. Tylko ciekawa jestem, który śmiałek będzie palił kolejne włókna szalików czy materiałów i który sprzedawca się na to zgodzi.

Mrówcza praca czyli jak powstaje jedwab

Aby człowiek musiał się narobić przy produkcji materiału, najpierw narobić muszą się jedwabniki. Ich hodowla odbywa się tylko przez dwa miesiące w roku. Wylęg trwa osiem dni, a następnie przez cztery tygodnie się je wypasa. Spożywając liście morwy lub dębu, ich masa ciała powiększa się 10 000 razy, a one same zmieniają swój kolor z zielonego na żółty. Następnie rozpoczynają one owijanie się w kokon, co trwa z kolei trzy dni. Na tym etapie następuje rozdzielenie na przyszłe matki, czyli te, które przepoczwarzą się w motyla, dając tym samym w przyszłości początek kolejnemu pokoleniu oraz mięso armatnie, czyli te, z których pozyska się jedwab. Kokony zanurza się w gorącej wodzie, następnie odwija włókno z kokonu, nawijając na szpulę, a następnie łączy kilka włókien – czyli następuje etap przędzenia. Jako ciekawostkę należy dodać, że z jednego kokonu można uzyskać ponad półtora kilometra włókna! Potem można nić pofarbować i zabrać się do produkcji materiału.

Fabryka na Nang Linchi soi 2

Sama fabryka z zewnątrz wygląda zupełnie niepozornie. Gdybym nie wiedziała, co się w środku znajduje, nigdy w życiu sama bym na to nie wpadła. W środku jakby czas się zatrzymał. Podłoga z drewnianych desek. Niektóre połamane, innych brakuje. W jedneej części znajdują się ogromne gary do parzenia i farbowania. Przy maszynach siedzą kobiety i przędą, ale jak przędą! Jednocześnie poruszają nogami – przyciskając pedał na dole, by wszystko się kręciło, a ręką pociągają za specjalną dźwignię. Do tego od czasu do czasu przekładają nitki. Magia!  Starszy mężczyzna zajmuje się układaniem nitek. Wszystko to robią z taką precyzją i pietyzmem, że nic tylko podziwiać. Przy wyjściu z fabryki znajduje się mały sklep z materiałami. Panuje tam mały bałagan, ale i tak jest uroczo. Bardzo miły (i cierpliwy!) mężczyzna pokazuje kolejne skrawki materiału, których jest mnóstwo – różne faktury i kolory. I trzeba przyznać, że jedwab ma w sobie coś niezwykłego. Nie wiem, czy to bogactwo kolorów tak oszałamia czy świadomość, jak wielką pracę trzeba włożyć (jedwabników i ludzi), żeby mieć na grzbiecie kawałek szmatki. Zabawa nie kończy się jednak na kupnie jedwabiu. Bo to materiał, który jest bardzo wymagający. Prać należy go w zimnej wodzie, najlepiej z octem, ale bez detergentów. Zawinąć w ręcznik i lekko przycisnąć, by pozbyć się nadmiaru wody, a następnie wysuszyć – broń Boże na słońcu, bo materiał wypłowieje. Prasować tylko przez bawełnianą szmatkę. Ufff… A ponoć nie szata zdobi człowieka!

Zdjęcia pokazują kolejne etapy pracy – moczenie włókien, farbowanie, nawijanie przędzy w motki, układanie nitek przed produkcją materiału, a następnie rękodzielnicza produkcja jedwabiu.

Beatko, dziękuję za podzielenie się i za zabranie mnie tam!

IMG-20160318-WA0002

IMG-20160318-WA0005

IMG_3424 (1)

IMG_3423

IMG_20160425_102712

IMG_20160425_102723

IMG_20160425_102630

IMG_20160425_102804

IMG_20160425_102536

IMG_20160425_102510

IMG_20160425_102421

IMG_20160425_102757

IMG_20160425_105653

IMG_20160425_104815

IMG_20160425_104737

IMG_20160425_104710

IMG_20160425_102909

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s